Temat dotyczy pewnego prawa, powszechnego w Ameryce, u nas juz nie. Nie wiem jak dokladnie wyglada sprawa, ale z grubsza chodzi o to, ze w Ameryce kazdego, kto wtargnie na nasza posesje mozna odstrzelic. Co uwazacie o tym prawie? Czy chcielibyscie cos takiego widziec w Polsce? Oczywiscie do tego dochodza kwestie broni dla wiekszosci ludzi, itp. Nie wiem niestety jak dokladnie sprawa wyglada, i czy mozna np zaprosic nielubianego sasiada i go odstrzelic jak tylko do nas wejdzie usprawiedliwiajac sie, ze wtargnal bez pozwolenia.
nie dokladnie takie prawo. mozna odstrzelic w obroni wlasnej i tylko jak wkroczy do domu.
CZesto tak sie dzieje w stanach poludnia ale tylko dlatego ze sady tam troche inaczej interpretuja prawo.
Poza tym jest dochodzenie czy rzeczywiscie gosc byl nieproszony.
Pytaja sasiadow ty jestes przesluchiwany czy np. gosc cie wczesniej odwiedzal jakie byly wasze stosunki itp. nie jest tak prosto
no i pozwolenie na bron. tu jest o nia latwiej ale jak uzyjesz nieprawidlowo czeka cie dluga odsiadka z czarnymi panami ktorzy tylko czekaja az ci mydlo upadnie
No jakby mi wtargnÄ Ĺ jakiĹ nieproszony goĹÄ to bym mu dupe skopaĹ nobo co ale Ĺźeby zastrzeliÄ odrazu Ĺmieszne amerykaĹskie skomercjalizowane prawo....to tylko w stanach dziejÄ sie takie rzeczy ;d
Ja uwaĹźam, ze to mÄ dre prawo. W kaĹźdym razie, u nas CiÄ okradnÄ , zgwaĹcÄ , napadnÄ (no moĹźe w odwrotnej kolejnoĹci) i jeĹli sprĂłbujesz siÄ obroniÄ, tak, Ĺźe akurat zrobisz takiemu palantowi krzywdÄ, niekoniecznie od razu musisz go zabiÄ, to Ty jesteĹ winny i on moĹźe siÄ oskarĹźyÄ o pobicie.
Paranoja...ale tak jest.
_________________
Kto nie dÄ Ĺźy do rzeczy niemoĹźliwych, nigdy ich nie osiÄ gnie.
fakt ze u nas prawo jest toroche posrane, ale prawo do odstrzelenia nie proszonego goscia to lekka przesada. I tak juz mamy za duzo psycholi na swiecie a jeszcze mamy im dawac broĹ??? co to, to nie
Ale to przecieĹź nie chodzi o nieproszonego goĹcia, tylko o ZĹODZIEJA, PRZESTÄPCE, GWAĹCICIELA.
Nikt normalny nie zabija przyjaciela, ktĂłry wpadĹ z niezapowiedzianÄ wizytÄ .
_________________
Kto nie dÄ Ĺźy do rzeczy niemoĹźliwych, nigdy ich nie osiÄ gnie.
hah, ja mieszkam w Ameryce od 8 miesiÄcy i nigdy o takim prawie nie sĹyszaĹam O.O
No ale mĂłwiÄ c szczerze od poczÄ tku wydaje sie "naciÄ gane", bo to po prostu niemoĹźliwe, Ĺźe rzÄ d pozwala Ci na zabicie kogoĹ, bo Ci postawiĹ nogÄ w ogrĂłdku.
WiÄc proszÄ nie piszcie nawet, Ĺźe takie prawo istnieje, bo moĹźe zaraz powiecie, Ĺźe dzwonienie do kogoĹ do domu dzwonkiem to teĹź przestÄpstwo ;-)
Tutaj chodzi np. o zĹodzieja, a nie np. o sÄ siada... PrzecieĹź to jest wiadome, to po co taka awantura.... JeĹli wchodzi do Ciebie zĹodziej i chce ciÄ oje*aÄ, to co dasz mu ciastko i kawÄ ?
Ja bym mu daĹ kulÄ w Ĺeb, jeĹli tylko miaĹbym broĹ. Ale wy pewnie poczÄstowalibyĹcie go...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum